sobota, 13 marca 2010

Pablopavo dyskutuje

Telehon, solowy album Pablopavo znanego doskonale z warszawskiego reggae bandu Vavamuffin, zdążył przysporzyć już sobie przychylność fanów i krytyków muzycznych. Korzystając z okazji postanowiłem pogadać sobie z Pawłem o tym, co akurat mi do głowy przyfrunęło, a tematów jak zwykle było więcej niż czasu…



Zacznijmy od samego początku… powiedz mi o pierwszym reggae jakiego słuchałeś w życiu. Co to było i jak dawno temu ?

Bardzo dawno, pewnie rok 91, 92 i jakiś Marley na pewno. Potem już od starszych kolegów: Artura Krysta, Gorga - Yellowman, Pato Banton i Transmisja - Transmisja mi namieszała w głowie na amen.


Czyj to był pomysł żeby zaprosić Gorga do Vavamuffin ?

Mój.


Zgodził się od razu, czy oponował ?

Gorg wtedy nie śpiewał/nawijał nigdzie, miał parę lat przerwy, a ja sobie od początku wymyśliłem taki trójgłos z Rybą i nim. Zgodził się ale traktował to raczej jako zabawę na początku, jak my wszyscy zresztą. Wtedy o wiele poważniejszym zespołem wydawała się Magara.


To był 2003 rok. Po tych 6 latach nadal czujesz się zaskoczony tym, jak duży sukces odniosło Vavamuffin ?

Tak, dużo w tym było szczęścia myślę, ale i dużo pracy, ludzie sobie nie zdają sprawy jak

dużo. Gdyby ktoś mi powiedział w 2003 że pojedziemy grać koncerty do Etiopii, Włoch czy na trasę po Finlandii, prawdopodobnie udławiłbym się ze śmiechu.


Z kolei Zjednoczenie to 99-2000 rok. Szmat czasu. Jak z tej perspektywy oceniasz rozwój sceny soundsystemowej w kraju ?

Dziwnie, ogromny rozrost i powoli specjalizacja, duże nastawienie na showcase’y co mi się nie podoba. Rozwój sceny/rynku dubplate w czym trochę nie biorę udziału, generalnie idziemy w stronę świata/ europy i to chyba dobrze, ale ja czasem tęsknie za heroicznymi czasami (śmiech). Ciągle nie gram raczej showcasów, ciągle fristajluję na soundsystemach i ciągle potrafi to być świetna zabawa. Inna sprawa , że mi w większości najnowszy dancehall się nie podoba, nudzi mnie Mavado np. Tony Rebel czy Chaka Demus biorą go i jego popleczników, zwijają w pęczek i łamią w najgrubszym miejscu jedną nawijką.


Czego najbardziej brakuje ? Klubów, soundystemów na wyższym poziomie ?

Ja wiem ? Luzu może ? Kluby się zamykają i otwierają , Punktu szkoda bardzo... Poziom rośnie soundów jednak, ogólnie nie jest źle.


Ale cofnijmy się jeszcze trochę w czasie. Zanim była transmisja, zanim do ucha trafił "pewnie jakiś Marley" jakiej muzyki słuchał Pablopavo ?

Muzyki rodziców i starszej siostry.

Okudżawy, Kabaretu Starszych Panów, Wysockiego, Osieckiej piosenek, Młynarskiego, Matwiejwej - to od rodziców. Od siostry: Republika, KSU, Kult, Tilt, VooVoo, Listy przebojów Trójki, Rozgłośni harcerskiej. Sam lubiłem Tanitę Tikaram i Presleya, ale to wszystko dawne czasy bardzo. Potem muzyka "hipisowska", Dylan, The Doors, Jefferson Airplane etc.


Coś ci z tego zostało do dziś ? Dużo w ogóle słuchasz muzyki obecnie ?

Mniej niż kiedyś, lubię ciszę, bo pracuję w hałasie. Wszystko co tu wymieniłem wcześniej spokojnie w moim magnecie może lecieć, dużo jazzu słucham, punkrocka, Rubinsteina lubię bardzo. No zakres muzyczny szeroki jak Dniepr.


Słychać to na Telehonie, ale o płycie potem. A Hip-Hop ? Trochę się udzielałeś na tej scenie.

Mało słucham, kolegów słucham. Sokola bardzo lubię, Pona, Fisza ostatnio. Dwie ostatnie płyty kozak! Jeszcze starych ulubieńców: Kalibra, 3H… Nowy Procente jest fajny ale nagrałem się tam więc nie wiem czy wypada (śmiech).


A twoje relacje z Hemp Gru? Featuring z koleżeństwa czy jakiś wspólny mianownik w przekazie ?

Na pewno wspólny mianownik - Warszawa, zajęcie się młodzieżą. Wiesz dla mnie HempGru to nie tylko „hwdp” -oni organizują turnieje piłkarskie, starają się jakoś zaktywizować młodych ludzi wokół sportu, muzyki etc., to są naprawdę fajni i inteligentni ludzie. Jest parę rzeczy w których się nie zgadzamy, ale to normalne, uważam, że Negatyw Projekt to tekstowo dobry numer. Poza wszystkim kolegujemy się.


Wspominałeś o Jazzie. Jaki okres i styl najbardziej ci pasuje ? Big bandy, fusion, a może jakieś free jazzowe rzeczy jak z Antikonsjum ?


z Antikonsjum to było ultra free yass (śmiech). Różnych rzeczy, hard bopu, Parkera dużo, Afrojazzowych rzeczy. Milesa, Coltrane'a, Sonny'ego Rollinsa ale jak mam nastrój to i Zorna, Freda Fritha czy Ornetta Colemana. Jeszcze Bluesa ale tego najstarszego: Leadbelly, Roberta Johnsona.


Ciągle marzy ci się granie jazzu na gitarze ?

Nie, zaakceptowałem swoje ograniczenia słuchowe. Mało gram na gitarze, właściwie tylko tyle, żeby pisać piosenki i czasem do Ba-Lan coś.


Pisanie piosenek. Jak to u ciebie wygląda. Siadasz sobie z czajniczkiem herbatki, wygodne kapcie i szukamy melodii ?

Bardzo różnie, czasem puszczamy sobie jakiś bit, np. który zrobił Emiliano z djZero i fristajlujemy. Czasem siadamy z gitarką i brzdąkamy aż coś wpadnie, a czasem na próbie z Vavą dostrajamy się do improwizacji innych i coś tam wychodzi


A teksty ? Banalne pytanie, ale skąd bierzesz inspirację ?

Nie zastanawiam się nad tym, pewnie stąd co wszyscy, z miasta, opowieści, książek, wkurwień, wzruszeń.


Dużo czytasz ?

Co to znaczy dużo ? Jak miałem lat 16 czytałem dużo więcej, potem na studiach też sporo,

3-4 książki tygodniowo, teraz mniej ale ciągle lubię.


Słuchając tekstów nie można odmówić ci oczytania i poetyckiego sznytu. Kiedy przestałeś pisać wiersze, bo jestem pewien ,że kiedyś je pisałeś.

Każdy pisał w liceum, nie? Dawno przestałem, chwała Bogu, ja piszę piosenki.


Zapominasz się czasem i widząc jakąś ciekawą osobę, czy scenkę na mieście myślisz sobie „Co się stało ,że ta pani taka smutna siedzi” ?

No może nie tak dokładnie jak zapytałeś, ale tak ludzie w mieście to częsta przyczyna piosenek.


Warszawa Wschodnia to chyba dobry przykład takiej piosenki. Zlepek historii różnych, czy coś prawdziwego od początku do końca ?

Nie lubię takich pytań, bo właściwie jakie to ma znaczenie dla słuchacza? Jeśli uwierzył w historię to znaczy, że jest prawdziwa. Jeden amerykański pisarz zaczął tak książkę : a wszystko to prawda, nawet jeśli nigdy nie miało miejsca. Podoba mi się to zdanie.


Skoro przy Warszawie Wschodniej i płycie jesteśmy. Kiedy wykrystalizowała się myśl, że chcesz zrobić solowy projekt ?

oj dawno już, z 5 lat temu, tylko na początku miał to być normalny solowy raggamuffin album, dopiero po drodze wykrystalizowało się to co wyszło - dziwactwo (śmiech).


Był jakikolwiek problem z dobraniem sobie zespołu ? Chyba sami znajomi ...

Tak, jak zwykle po koleżeńskiej linii, oczywiście to świetni muzycy, ale ze wszystkimi się przyjaźnie się po prostu, nie lubię pracować z ludźmi, przy których nie czuję się swobodnie.


Swoboda to chyba jedna z większych zalet pracy przy muzyce, a na Telehonie słychać jej faktycznie wiele. Nie bałeś się czasem jednak ,że całość się rozlezie i nie będzie gdzieś tej spójności które w przypadku Vavy wynikają z określonego stylu ?

No właśnie dla tej spójności single wcześniejsze, Zykamu i Dola Selektora, nie weszły na płytę. Tu raczej teksty, ogólny klimat i realizacja nagrań miały być spoiwem podróży przez różne style muzyczne, które ja i moi współpracownicy lubimy.


Zostały jeszcze jakieś odrzuty poza wspomnianymi numerami z singla ?

Nie, prawie wszystko weszło na płytę, paru pomysłów nie zrealizowaliśmy, głównie z braku miejsca na krążku już. Tu jest 17 piosenek jednak.


Zawsze można nagrać drugi... Myślicie o tym ?

Niby nie, ale ostatnio po koncercie chłopaki przebąkiwali, żeby chcieli. Ale teraz musimy skończyć nowe Vavamuffin i Ba-Lan. A potem zobaczymy, choć jestem już dogadany też na płytę niespodziankę z jednym polskim zespołem.


Kiedy można się spodziewać tych nowości ?

Vavamuffin mam nadzieję na wiosnę , dużo już mamy przygotowanych numerów, nic tylko wejść i nagrać. Ba-Lan nie wiem, bo będzie dużo gości, to raczej producencki album, ale też w przyszłym roku na pewno.


Wracając do Telehonu

Masz jakąś ulubioną piosenkę ? Wiele osób wyraźnie wskazuje Do Stu .

Nie mam chyba, to jak wybór ulubionego dziecka. Warszawa Wschodnia czy Jurek Mech to tekstowo, mniej więcej to o co mi chodziło, ale np. Kolejka czy XXL podobają mi się muzycznie bardzo, mógłbym tak wymieniać. Do Stu jest przystępne bardzo po prostu, nie jest bardzo gęste i można refren zaśpiewać.


Tekstowo też jest znakomite.

Nie wiem, trudno mi to ocenić. Osobisty dość numer. (Pozdrawiam Monikę :) )


Słuchając płyty odnosi się wrażenie, że prawie każdy jest osobistym dość numerem. Są jakieś autobiograficzne wątki ? Reminiscencje, wspominki ?

Są, ale to też myślę nie ma znaczenia dla piosenek, ważne czy słuchacz odnajdzie coś co pasuję do jego świata, życia, nie ważne z czego robi się piosenki, ważne czy dobre się robi.


Jak się czujesz gdy twoje teksty są publikowane w Lampie obok Andrzeja Stasiuka czy Wojciecha Brzoski ? Albo gdy chce się je wykładać na zajęciach z literaturoznawstwa? To łechce, onieśmiela ? Jak Pablopavo reaguje na pochwały? Paweł Dunin-Wąsowicz uznał już teraz Telehon płytą roku.

Dziwnie, szczególnie obok Andrzeja Stasiuka, bo to bardzo ważny dla mnie pisarz. Co do literaturoznawstwa... nie mam zdania, jeśli ktoś chcę - nie mam nic przeciwko.

Jeśli ktoś nagrywa płyty i mówi, że jest mu obojętna reakcja ludzi - zazwyczaj kłamie, każdy grajek jest próżny - w różnym stopniu oczywiście, ja też. Miło mi jest oczywiście, choć np. nie ze wszystkimi interpretacjami Pawła się zgadzam. Bardzo się ucieszyłem też z pozytywnych uwag Marcina Świetlickiego, wiadomo - fantastyczny pisarz.


Do tego muzyk. Cenisz sobie opinie innych „grajków” bardziej niż laików ?

Wiesz co, najważniejsze są osoby bliskie, których osądom ufasz. Dobre recenzje są miłe ale niekoniecznie przekładają się na zainteresowanie płytą. Muzycy często są skażeni muzycznym myśleniem, więc każda opinia jest w sumie równorzędna, lubię „laickie” spojrzenie na muzykę, sam staram je w sobie pielęgnować.


Empiria, a nie technikalia ?

Si, raczej tak, choć bez technikalii się nie da robić muzyki, ale z samych technikalii zazwyczaj powstaję masturbacja techniczno-muzyczna, a nie utwory.


Dużo ludzi na owoce tej masturbacji mówi jazz, lub muzyka progresywna…

Nie nie, chodzi mi raczej o nudę typu Joe Satriani albo Pilichowski -mistrzostwo techniczne -zupełnie bez sensu dla mnie, jazz to emocje, czy tzw. współczeska.


Popytał bym jeszcze o piłkę, warszawę i inne, ale to już niedawno było, więc może innym razem. Na wiosnę wraz z nowym Vavamuffin.

Nie ma sprawy. Do następnego!

6 komentarzy:

  1. Great post, thanks a lot for sharing this with us!

    OdpowiedzUsuń
  2. Really good interview and you got some great answers, thanks a lot!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nice interview, really interesting!

    OdpowiedzUsuń
  4. Awesome post, great interview and look forward to more!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aside from having the ability to adapt to the time
    your plan permits, your whole body will still thank you for
    providing it the training it requirements.



    My site; getfitnstrong.com

    OdpowiedzUsuń