wtorek, 27 maja 2008

A jednak ktoś czyta...

Nie wiedziałem czy ktoś tego bloga czyta czy nie, bo mimo, że licznik wejść się nabija powolutku, to komentarzy jak nie było tak nie ma. Ale moje wątpliwości rozwiał kolega Kojot z Alei Komiksu. Kolega ten był nie tyle tak klawy, że nie dość ,iż wszedł i poczytał (tu czy na Serwis, ale to już bez znaczenia) ,to jeszcze wyniósł co nieco. Zresztą nie tylko stąd wyniósł ale i z Motywu Drogi. Niby powinno mnie i Łukasza z Motywu cieszyć, że czytelnicy coś z tekstu wynoszą... wnioski, przemyślenia, inspiracje. Ale gdy wynoszą samą treść by ją potem niecnie wykorzystać gdzieś w krzakach przy szosie, powodów do radości jest już mniej.

Zachęcam do przeczytania wpisu na Motywie Drogi i komentarzy pod nim, bo ja już serio nie mam siły się z tym babrać.

Plagiat to słowo klucz na dzisiejszy wieczór.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz